Ponad tydzień temu Sylwia i Michał – wspaniała, ciepła i kochająca się para z Polski powiedziała sobie sakramentalne TAK w małym włoskim kościółku w Ravello.
Spotkaliśmy się pierwszy raz kilka miesięcy przed ślubem w Łodzi, na pierwszym spotkaniu czuliśmy się jakbyśmy się znali od lat. Spotkań było kilka, każde dłuższe od poprzedniego.
Nadszedł dzień wylotu. Spotkaliśmy się na lotnisku Chopina w Warszawie i tu zaczęła się nasza przygoda. Całą drogę do Neapolu przegadaliśmy o ślubie, sesji, pomysłach i o wszystkim. Na lotnisku we Włoszech przywitało nas piękne słońce i nasz kierowca Francesco. Ruszyliśmy w trasę do Ravello zatrzymując się kilkukrotnie po drodze na podziwianie widoków i zrobienie kilku zdjęć.
Następnego dnia zwiedzając Ravello, wykonaliśmy szybką sesję narzeczeńską.
Ravello to miasteczko na wybrzeżu amalfitańskim z ponad 1000 letnią historią, znane na całym świecie m.in. z Romańskiej katedry z 1086 roku pw. św. Pantaleona, patrona Ravello, oraz z ceramiki i limoncello.
Dzień ślubu to od rana ostatnie przygotowania, fryzjer, make-up, chwila odpoczynku i… gotowość do wyjścia do kościoła. Z hotelu do kościółka wiedzie stroma uliczka miedzy budynkami. W kościele czekał na Młodych ksiądz Piotr, który jest polakiem pracującym we Włoszech od ponad 20 lat. Wspaniała ceremonia przy włoskiej muzyce, życzenia, gratulacje od najbliższych. Po wyjściu z kościółka ruszamy na spacer i sesje zdjęciową w miasteczku. Po pojawieniu się na Piazza Duomo Sylwia i Michał zostali przywitani brawami i gratulacjami od turystów, przechodniów.
Zapraszam do oglądania zdjęć i pozostawienia komentarza.

Organizacja ślubu: Polski ślub we Włoszech
Miejsce przygotowań i przyjęcia: Hotel Bonadies